Bąkowa Góra (279m n.p.m.)

Dość długo kazała na siebie czekać relacja z kolejnego szczytu KGZŁ, a wszystko przez nietrafione warunki pogodowe oraz dość kiepską porę roku wybraną na zwiedzanie tego niezwykłego miejsca. Album, który widzicie zawiera zdjęcia wykonane na początku marca oraz te bardziej atrakcyjne pochodzące z końca kwietnia.  A teraz czas na kilka słów odnośnie szczegółów wyprawy.

Zdobywanie Bąkowej Góry miało być zadaniem pozornie prostym ponieważ samo wzniesienie nie należy do największych. Okazało się jednak, że z powodu braku tabliczki szczytowej oraz dość specyficznego ukształowania terenu (kilkanaście pagórkowatych wzniesień obok siebie) czekało nas całkiem ciekawe wyzwanie. Dopiero z pomocą wysokościomierza w zegarku w końcu namierzyliśmy (prawdopodobnie) najwyższy z nich.  Kilka chwil później zameldowaliśmy się przy ruinach zamku/dworu obronnego (z XV wieku) oraz przy urokliwym dworze Małachowskich (z XVIII wieku). By pokazać kolejną perełkę tego wzniesienia musieliśmy wrócić tu ponownie w momencie gdy aleja wierzb w końcu się zazieleniła. Relację z wyprawy domykają okoliczne kapliczki skąpane w pofalowanych polach rzepaku. Warto było wrócić tu ponownie ponieważ w pełnym rozkwicie wiosny miejsce to wyglądało zupełnie inaczej niż podczas naszej pierwszej marcowej wizyty.


Mniej więcej to samo ujęcie, z tym, że górne wykonane 10 marca, dolne natomiast 28 kwietnia. Różnica jest kolosalna.